Pierniczki bardzo świąteczne

Po prawie roku prowadzenia tego bloga, skusiłam się na założenie fan page’a 😀 Także Klikajcie, odwiedzajcie i lajkujcie 😀
Nadszedł czas na robienie pierniczków. To typowe, świąteczne ciastka. Można je jeść cały rok, ale nigdy nie smakują tak dobrze jak w grudniu. Jeśli zrobicie je już teraz i schowacie w blaszanym pudełku to na Boże Narodzenie zyskają jeszcze lepszy smak i aromat. Jeśli zrobicie w nich dziurki – będą idealne do powieszenia na choince. Pierniczki są idealnym prezentem dla znajomych.
Dziś przepis na pierniczkowe ciastka, za kilka dni wrzucę przepis na pierniczki nadające się do budowania domków.

Składniki:

  • 500g mąki
  • 200g miodu
  • 200g cukru pudru
  • 120g margaryny
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 opakowanie przyprawy do pierników

Z podanych składników zagniatam ciasto. Mąkę dodaję stopniowo. Możecie dodać jej więcej jeśli uznacie, że ciasto jest za rzadkie. Blat podsypuję mąką i rozwałkowuję ciasto. Do wycinania różnych wzorków używam foremek (polecam metalowe) lub noża. Tutaj granicą jest tylko wasza wyobraźnia. Rok temu robiłam nawet Androidy 🙂
Tak przygotowane pierniczki układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piekę 10-15min w piekarniku rozgrzanym do 180stopni.

Składniki na lukier:

  • woda
  • cukier puder
  • sok z cytryny
  • barwniki, posypki, kolorowy cukier

Wodę mieszam z cukrem pudrem.  Proporcje? Szczerze to zawsze robię to na oko. Ale daję ok szklankę cukru pudru i 1/4 szklanki wody. Lukier ma być biały. Mieszam, aż cukier całkowicie się rozpuści. Wtedy dodaję sok z cytryny lub barwniki. Mokre od lukru pierniczki dekoruję posypkami lub kolorowym cukrem.
Pierniczki najlepiej jest dekorować przed samymi świętami.
Ja w tym roku zrobię pierniczki przed samymi świętami, gdyż na stancji nie posiadam piekarnika 😦 Ale na pewno wrzucę tu zdjęcia tegorocznych ciasteczek.

gingerbread-googlezdjęcie pochodzi ze strony http://www.intomobile.com

pierniczki 2

Powyżej zdjęcie zeszłorocznych pierniczków. Poniżej tegorocznych, nie ma to jak coraz większa wprawa w dekorowaniu 🙂

IMG_0024 IMG_0033 DSCF3223 DSCF3224Oraz zdjęcie choinki z pierniczków. Jak ją zrobić? Wytnijcie gwiazdki różnych wielkości, a następnie sklejcie je lukrem (z jednego białka+duużo cukru pudru). Efekt? Fenomenalny!

DSCF3247

Reklamy

Batonikowe cake popsy, wesołego Dnia św. Mikołaja!

Gdyby ktoś nie wiedział to mamy dziś 6. grudnia. Do kogo w nocy przyszedł Mikołaj? Co ciekawego dostaliście? W głośnikach gra Michael Buble, też to czujecie? Zapach nadchodzących świąt! Szas na dekorowanie pierniczków i ozdabianie domu! Podzielę się z wami zarówno przepisem jak i pomysłem na pierniczkowe chatki. Wszyscy je uwielbiają, ba – kto nie lubi świąt 😀
Dzisiejszy przepis to kombinacja batoników z podstawowymi cake popsami. Te ciasteczkowe kulki to idealna ‚baza’ do dekorowania, ja użyłam kolorowych posypek, ale wy możecie użyć też lukru, czy perełek. Kulki będą dzisiejszym mikołajkowym prezentem dla znajomych 🙂 Pycha, sprawdźcie sami!

Składniki na ok. 50 cake popsów:

  • Dwa batoniki Twix lub Bounty
  • 400 g pokruszonego biszkoptu lub innego ciasta
  • 125 g serka mascarpone
  • 1/2 tabliczki roztopionej czekolady
  • 3 łyżki miękkiego masła
  • dwa opakowania polewy do ciast (czekoladowa)
  • kolorowe cukrowe ozdoby i maczki
  • patyczki do lizaków lub po prostu patyczki do szaszłyków.

Ciasto kruszę w misce na malutkie kawałki. Dodaję serek, roztopioną czekoladę oraz masło. Całość ugniatam ręką, aż uzyskam w miarę jednolita masę. Chowam do lodówki na 15 min. W tym czasie kroję batony w mniejsze kawałki oraz przygotowuję polewę.
Z  ciasta formuję kulki. Do każdej z nich wkładam po kawałku Twixa. Koniec patyczka maczam w rozpuszczonej polewie i nabijam kulkę. Całość chowam do lodówki na ok 15min.
Przygotowuję posypki, najlepiej jeśli umieścicie je w ‚rożkach’ z folii aluminiowej. Łatwo się wtedy obtacza lub posypuje.
Wyjęte z lodówki kulki maczam w roztopionej czekoladzie, zanurzam w posypkach i odstawiam do zastygnięcia. Warto je jeszcze później schować na ok godzine do lodówki.

Są idealnym prezentem na święta, mikołajki a nawet walentynki. Wszystko zależy od tego jak je udekorujecie 🙂

mail.google.com4 mail.google.com mail.google.com3

IMAG0245

Bananowy suflet na zimowe wieczory

Śnieg – no nareszcie. Martwiłam się, że grudzień zacznie się bez śniegu. Tak, jest zimno, ale to miłe zimno jeśli dookoła leży śnieg a na ulicach świecą się lampki, wiszą bombki i stoją choinki. Dekoracja na Nowym Świecie jest bajkowa, a jak spadnie jeszcze więcej śniegu to będzie już zupełnie magicznie 🙂 Czujecie to? Zaraz święta 😀
Dla tych z was, którzy w zimowe wieczory chowają się pod kocem polecam dzisiejszy przepis. Czekoladowy suflet z bananami i bitą śmietaną. Należy go zjeść jeszcze zanim ostygnie kokilka. Może nie jest to jakieś mega zdrowe, ale idealnie poprawia humor w zimowe wieczory. Polecam 😀

Składniki na 6 kokilek (8cm)

  • 3 jajka
  • 3 banany
  • tabliczka czekolady
  • 1,5 łyżki mąki kukurydzianek
  • 1 łyżki mleka
  • 6 łyżek cukru do posypania + 4 łyżki do masy
  • 1,5 łyżeczki cukru waniliowego

Kokilki smaruję od środka masłem, pamiętając by robić to wzdłuż ścianek. Najlepiej pędzlem kuchennym. Wsypuję po łyżce cukru i rozprowadzam na ściankach.
Banany obieram i wrzucam do miski. Dodaję mleko i miksuję blenderem (lub widelcem) na papkę. Dodaję mąkę, żółtka, cukier, cukier waniliowy i połamaną czekoladę. Możecie ją posiekać nożem na mniejsze kawałki. Całość mieszam. Białka ubijam na sztywną pianę i delikatnie mieszam z masą bananową.
Napełniam kokilki i wstawiam do nagrzanego do 180°C piekarnika na ok 20min.
Jeśli chcecie, możecie wyjąć je z kokilek – nożem oddzielam ciasto od brzegów i suflet powinien ‚sam wyjść’. Jednak moim zdaniem suflet najlepiej jest podać w foremce. I jeszcze z bitą śmietaną i kruszoną czekoladą! Pyyyycha 😀

mus czekoladowy

Naleśniki pomarańczowe z owocami – tęsknię za m.

Warszawa Warszawą, ale w domu najlepiej. Dziś przepis z końca wakacji. Znalazłam te zdjęcia na komputerze i przypomniało mi się jak z m. robiliśmy naleśniki z owocami. Wiecie, nie ma dla dzieci (i dorosłych) nic lepszego jak owoce z bitą śmietaną. A do tego naleśniki, żeby podwieczorek był treściwszy. Oboje dostaliśmy od Mikołaja silikonowe foremki do jajek. Ja serduszko a m. misia, jak przystało na sześciolatka. Używam ich nie tylko do smażenia jajek, ale także do naleśników czy placuszków. Gwarantuje wam, że każde dziecko ze smakiem zje naleśnika – misia.

Składniki:

  • 2 jajka
  • 250ml mleka
  • 250ml wody
  • 200g mąki
  • ekstrakt pomarańczowy
  • owoce (kiwi, truskawki, mandarynki)
  • sok malinowy
  • śmietana 30%
  • kilka łyżek cukru pudru

W misce miksuję składniki na naleśniki – jajka, mleko, wodę i mąkę. Wlejcie także olejek pomarańczowy, naleśniki będą miały niesamowity smak i aromat 🙂 Na dużą rozgrzaną patelnię kładę foremki (u mnie mieszczą się trzy, więc smażenie idzie sprawnie) i zapełniam je ciastem. Pamiętajcie, żeby naleśniki nie były na grube.
Owoce myję i kroję na mniejsze kawałki. Wrzucam je do miski, zalewam sokiem malinowym i mieszam.
Śmietanę ubijam na sztywno z cukrem pudrem.
Wszystko układam ładnie na talerzach i podaję – smacznego!

2oj9vP on Make A Gif, Animated Gifs

A już niedługo pojawi się sprawozdanie z tego co jadłam i gdzie byłam w Warszawie 🙂 Będzie słodko (czasami, aż do przesady), słono i naprawdę ostro 😀 Do soboty!


Ulubione tiramisu – kiwi

Życie w Warszawie będzie z pewnością uboższe w przepisy. Wiecie jak to studenckie życie ;p Postaram się jednak choć na jakiś czas przygotować coś pysznego. Dziś moje ulubione ciasto. Jest wilgotne, alkoholowe. Z kiwi oraz bitą śmietaną i mascarpone. Czy może być coś lepszego? Idealne na każdą porę roku. Kiwi nie jest trudne do zdobycia. Dlatego do dzieła!

Składniki:

  • 2 opakowania podłużnych biszkoptów
  • 20 łyżek likieru pomarańczowego
  • szklanka kremówki
  • 10 kiwi
  • 6 łyżki cukru pudru
  • 500g mascarpone
  • kakao

Opakowanie biszkoptów nasączam w połowie likieru. Wykładam nimi prostokątną formę. Śmietanę ubijam z cukrem pudrem. Dodaję mascarpone, miksuję jeszcze chwilę. Powstałą masę dzielę na 3 części. Pierwszą część wykładam na biszkopty. Obieram połowę kiwi i kroję na plasterki. Układam je na biszkoptach. Na to wykładam nasączone drugie opakowanie biszkoptów. Znów smaruję kremem. Układam pozostałe kiwi, także pokrojone w plasterki. Smaruję ciasto pozostałą częścią kremu. Posypuję kakao (kakaem) 😀

Ciasto smakuje najlepiej, gdy schłodzisz je kilka godzin w lodówce. Smacznego !


Czeskie rurki z kremem

Lubię takie dni jak dziś. Pół dnia w kuchni, ale pod wieczór w domu unosi się masa zapachów, które zwiastują coś dobrego. Dzisiaj miodowe rurki z kremem (oraz chleb, o którym kiedy indziej). Bo skoro mam foremki to należy je w końcu wypróbować. Przepis znakomity. Rurki są chrupiące, a połączenie miodu, czekolady i śmietany to coś wspaniałego. Dziękuję kotlet.tv za ten wspaniały przepis 😀 Przy okazji chciałabym pochwalić Marcelego. Dziś nauczył się jeździć na rowerze!! Jestem zziajana jak po jakimś maratonie, a przecież tylko biegałam za rowerem i łapałam spadającego z siodełka brata 😀 Brawa dla Niego!!!! 😀

Składniki:

  • 170g mąki
  • 50g cukru pudru
  • 50g miodu
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • tabliczka czekolady mlecznej lub gorzkiej
  • 300g kremówki
  • 1 szklanka cukru pudru

Przesiewam mąkę do miski. Wbrew pozorom to ważne. Rada babci: przesiewaj mąkę to do ciasta dostanie się więcej powietrza i będzie lepsze. Do mąki wsypuję 50g cukru pudru, proszek do pieczenia. Dodaję miód, jajko oraz śmietanę. Zagniatam ciasto, w razie potrzeby dosypuję mąki.. Podsypuję blat mąką i wałkuję ciasto, wycinam kółka kieliszkiem do szampana. Nawijam kółka na foremki do rurek. Jeśli takich nie macie, polecam akcje konkursową „co do słoika”, będą do wygrania ;p możecie także nawijać ciasto na kołki wykonane z folii aluminiowej. Tak przygotowane rurki piekę 8min w nagrzanym do 200C piekarnika.

Ubijam na sztywno kremówkę. Dodaję cukier puder i jeszcze chwilę miksuję. Roztapiam czekoladę w kąpieli wodnej.  Przestudzone rurki zanurzam z obu stron w rozpuszczonej czekoladzie. Gdy ta zastygnie, wypełniam środki bita śmietaną. Najlepszy do tego będzie woreczek z dziurą w rogu.

Smacznego 🙂

Owoce leśne pod bezą

Heeej 🙂 nie było mnie kilka dni. Spędziłam je na wsi u babci. Było cudnie 🙂 W lesie jagód prawie już nie było. Dosłownie kilka, których użyłam w poniższym przepisie. Jeżyny jeszcze nie dojrzałe. Za to borówek było co nie miara. Kto uwielbia dżem borówkowy – łapka w górę. Maliny i wiśnie mam z podwórka 🙂
Poza tym witam u siebie kuzynkę z UK. Gramofon ze strychu zniesiony! Hipsterski czas z Beatlesami rozpoczęty 😀
A teraz czas na przepis. Musicie go wypróbować! Owoce leśne (mogą być z mrożonki, ale to nie to samo co świeże) pod pyszną bezą! Najlepsze jeszcze ciepłe. Polecam 🙂

Składniki

  • 2 szklanki owoców leśnych (maliny, jeżyny, jagody, wiśnie)
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka maki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka wody
  • 2 białka

Do garnuszka wrzucam umyte owoce. Dodaję łyżkę wody i 2 łyżki cukru. Smażę chwilę, aż owoce zrobią się miękkie. Białka ubijam na sztywno. Dodaję 3/4 szklanki cukru. Po chwili miksowania dodaję mąkę ziemniaczaną – nadal miksując.
Do kokilek wykładam smażone owoce. Przykrywam je bezową pianą. Możecie użyć szprycy dekoracyjnej, jednak ja posłużyłam się łyżką. Tak przygotowany deser wstawiam na 15min do nagrzanego do 200 C piekarnika. Beza powinna się zarumienić i zrobić beżowa. Po upłynięciu czasu – wyłączam piekarnik i zostawiam na chwilę uchylony. Pozwalam bezie lekko ostygnąć. Jednak podaję ją lekko ciepłą, gdyż wtedy smakuje najlepiej! Smacznego 🙂