Placek ze śliwkami

To jedno z ulubionych ciast całej rodziny. Zwykłe, a pyszne. Owoce można dowolnie zamieniać w zależności od pory roku lub tego co akurat mamy pod ręką. Dzięki wskazówce od babci, ciasto ma z wierzchu chrupiącą cynamonową skórkę. Coś bajecznego. Najlepiej smakuje jeszcze ciepłe. Uwaga! Ciasto bardzo szybko znika z talerza!
p.s. Jeśli jeszcze nie czytaliście o moim pobycie u babci i wspólnym gotowaniu to zapraszam <klik> 🙂

Składniki:

  • 1,5 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • 4 łyżki oleju
  • kostka masła
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mleka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • zapach (aromat) rumowy
  • mrożone śliwki
  • 4 łyżki cukru wymieszane z 3 łyżeczkami cynamonu

3/4 kostki masła rozcieram z 1,5 szklanki cukru. Nie przerywając rozcierania dodaję na przemian po jednym jajku i jednej łyżce oleju. Następnie wsypuję mąkę pszenną. Rada babci: mąkę należy przesiać przez sitko, ciasto będzie dzięki temu pulchniejsze. Dodaję 2 łyżki mleka i wsypuję mąkę ziemniaczaną. Rozkręcam ciasto, dodaję aromat rumowy.
Ciasto będzie dosyć gęste, ale nie przejmujcie się – takie ma być. Przekładam je do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
Wyjmuję śliwki z zamrażalnika i układam je gęsto na cieście, skórką do dołu. Rada babci: możecie użyć dowolnych owoców, truskawek, malin, jabłek. Jeśli używacie mrożonych owoców – nie rozmrażajcie ich wcześniej.
Tak przygotowane ciasto z owocami posypuję grubą warstwą cukru z cynamonem. 1/4 kostki masła kroję w drobną kostkę i posypuję nim ciasto. Piekę około godziny w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

IMG_0957IMG_0958